List do Putina
reż. Mirosław Bork
scen. Mirosław Bork
Historia uczy, że ludzkość niczego się z niej nie nauczyła.
Czy prawdziwa jest myśl Hegla, który uważał, że każda sytuacja historyczna jest wyjątkowa, a przeszłość nie daje rozwiązań dla teraźniejszości? Czy banalne stwierdzenie, że każdy pisze swoją historię, nie nabiera w trzeciej dekadzie XXI wieku złowrogiego znaczenia?
W roku 2020 Władimir Putin opublikował w „The National Interest” artykuł interpretujący najważniejsze wydarzenia ostatniego stulecia w duchu imperialnej Rosji, a jego podstawowe tezy powtórzył w wywiadzie udzielonym stacji Fox News, kojarzonej z Donaldem Trumpem. Agresja na Ukrainę pokazała, że rozważania rosyjskiego dyktatora wprost odwołują się do zawartego w „Mein Kampf” twierdzenia, że Rzesza Niemiecka ma prawo zbrojnie wejść na tereny, gdzie mieszka choćby jeden Niemiec, aby go chronić.
Żeby w pełni zrozumieć współczesne plany Rosji, warto cofnąć się do Wersalu, gdzie formalnie zakończyła się I wojna światowa, i do Rapallo, gdzie już w roku 1922 powstał sojusz bolszewików i najbardziej konserwatywnych polityków niemieckich. Wiemy, że dojście do władzy Adolfa Hitlera, który chciał wywrócić europejski porządek, stworzyło nowe perspektywy także dla Stalina. W oficjalnej narracji sowieckiej pojawiły się rozważania na temat aneksji Polski, a dyplomacja niemiecka rozpoczęła rozbiór Europy. Pierwszego września rozpoczęła się II wojna światowa, ale już 17 września świat się dowiedział, że agresorów było dwóch, co pokazała wspólna defilada zwycięstwa na ulicach Brześcia. Losy Litwy, Estonii, Łotwy i agresja Związku Sowieckiego na Finlandię były konsekwencją wcześniejszej współpracy. Wybuch wojny niemiecko-sowieckiej zakończył ostatecznie żywot sojuszu ZSRS i III Rzeszy. Na konferencjach w Teheranie, Jałcie oraz Poczdamie Stalin występował jako pełnoprawny partner koalicji antyhitlerowskiej, a sowieccy prawnicy występowali jako oskarżyciele podczas procesów norymberskich. Jak to możliwe?
Coraz częściej nie potrafimy rozpoznać historycznych manipulacji lub godzimy się z kłamstwem. Jednak wciąż pozostają filmy. Czasem zapomniane, czasem świadomie ukryte. W światowych archiwach zachowały się unikalne materiały filmowe pokazujące, w jaki sposób Rosja sowiecka i faszystowskie Niemcy zaciążyły nad całym wiekiem XX. Narzędzia do ich interpretacji dają nam historycy i pisarze: Anne Applebaum, Jurij Felsztynskij, Krzysztof Fudalej, Marek Kornat, Jan Lipinsky, Grzegorz Nowik, Kimmo Rentola, Piotr Skwieciński, Rusłan Szoszyn.
Czy lekcja historii XX wieku pozwoli nam uniknąć błędów naszych przodków?